Indiana Fever - New York Liberty
/2007-07-12/
/start 2007-07-12 22:35/
Autor: Admin
Indiana to obecnie zespół z najlepszym bilansem w lidze. Na własnym terenie grają bardzo dobrze i pewnie w ofensywie. Natomiast ostatatnio dość słabo spisują się w defensywie. Świdczy o tym chociażby fakt, że Chicago jak i zamykające tabele Houston zdobyły odpowiednio 70 i 77 pkt w meczach z Fever. Dzisiejsze rywalki z New York to zespół mocniejszy od tamtych pań i sądzę, że powinny narzucać conajmniej 70pkt. a nawet i wiecej. W konfrontacji Fever - Liberty najrozsądniejszym typem wydaje mi się over 140pkt (Gamebookers) i właśnie na taki typ się zdecydowałem. Dodam na koniec tylko, że oba zespoły spotykały się już w tym roku trzy razy i dwa razy padło ponad 140pkt, a raz brakło trzech punktów do tej granicy. DZisiaj również licze na dużo pkt. i mam nadzieje, ze oba zespoły nastawią się w szczególności na ofensywe.
Jeszcze krotko o sile obu zespołów.
W Fever ładnie w ofensywie ostatnio [zresztą jaki i zawsze] wymiatają Tamika Catchings i pod tablicami Tommy Subtton-Brown. Można powiedzieć, ze to właśnie te panie są siłą napędową zespołu z Indiany.
Natomiast w Libery królują Catrine Kraayeveld, Erin Thorn, Shameka Christon aczkolwiek w tym zespole sily ofensywne są podzielone na kilka zawodniczek i w każdym ze spotkań notują podobne statystyki punktowe, nie ma wybijających sie liderek/liderki panie dzielą się piłką miedzy sobą.
Powodzenia
Jeszcze krotko o sile obu zespołów.
W Fever ładnie w ofensywie ostatnio [zresztą jaki i zawsze] wymiatają Tamika Catchings i pod tablicami Tommy Subtton-Brown. Można powiedzieć, ze to właśnie te panie są siłą napędową zespołu z Indiany.
Natomiast w Libery królują Catrine Kraayeveld, Erin Thorn, Shameka Christon aczkolwiek w tym zespole sily ofensywne są podzielone na kilka zawodniczek i w każdym ze spotkań notują podobne statystyki punktowe, nie ma wybijających sie liderek/liderki panie dzielą się piłką miedzy sobą.
Powodzenia
Dodaj komentarz
| Nick: | |
| Token: | |
|
|
|
| Dodaj |


Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy