Sportingbet
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Win United
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bwin
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Gamebookers
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Niemcy - Turcja
/2008-06-25/
/start 2008-06-25 20:45/
Typ: 1
Kurs: 1.44
Stawka: 10
Autor: Admin
Już jutro na St. Jakob-Park w Bazylei w półfinale Euro 2008 odbędzie się bardzo ciekawe i emocjonujące spotkanie pomiędzy Niemcami, a Turcją.Faworytem tego meczu są nasi sąsiedzi, którzy według mnie mają znacznie lepszych piłkarzy niż Turcja, ale z drugiej strony Niemcy nie mogą zlekceważyć rywala, który jest pierwszy raz na tym etapie rozgrywek i może zaskoczyć, ponieważ nie którzy ten zespół uważają jako czarnego konia tych rozgrywek.Jak dotąd obie drużyny spotykały się 17-krotnie. Co nie dziwi, większość tych meczów wygrali Niemcy (11), Turkom udało się trzy razy wygrać i tyleż samo razy zremisować. Na Mundialu w 1954 roku zespoły zagrały ze sobą dwukrotnie. Najpierw na początek fazy grupowej Niemcy wygrali 4:1, a potem rozegrano jeszcze baraż mający zdecydować o drugim miejscu w grupie. Niemcy wygrali go 7:3, a hat-trickiem popisał się nieżyjący już Max Morlock, który w reprezentacji zachodnich Niemiec zdobył 21 bramek w 26 meczach.Ostatnio lepiej grali jednak Turcy. Ostatnio (sparing w październiku 2005 roku) wygrali 2:1, a wcześniej (el. ME 2000) pokonali Niemców w Bursie 1:0 by w rewanżu zremisować w Monachium 0:0.Ostatni raz Niemcy pokonali Turków w maju 1992 roku 1:0, a
do siatki trafił legendarny Rudi Völler. Mecz rozegrano w Gelsenkirchen.Jak już wspomniałem na wstępie, mecz ma sporo różnych podtekstów i ciekawostek. O ilości Turków w Niemczech już było, warto też wiedzieć, że w kraju tym urodziło się dwóch zawodników obecnych w kadrze Turcji na ME: Hakan Balta w Berlinie, a Hamit Altintop w Gelsenkirchen. Spotkanie odbędzie się w Bazylei, w tym samym mieście 100 lat i dwa i pół miesiąca temu Niemcy rozegrali swój pierwszy oficjalny międzynarodowy mecz - przegrali 3:5 ze Szwajcarią.Joachim Loew pracował swego czasu w Turcji. W 1998 roku objął Fenerbahce Stambuł, ale nie szło mu najlepiej i po roku został zwolniony. W 2001 roku znów pojawił się nad Bosforem, tym razem w Adanasporze, tam spędził jednak tylko kilka tygodni - sam zrezygnował. Niemcy rozpoczęli turniej od dość łatwego zwycięstwa nad Polską 2:0, ale w drugim spotkaniu niespodziewanie przegrali z Chorwacją 1:2 i przed ostatnim spotkaniem znaleźli się w trudnej sytuacji. Po kapitalnym strzale Michaela Ballacka wygrali jednak z Austrią 1:0 i zasłużenie awansowali do drugiej rundy. Trzy z czterech bramek w fazie grupowej zdobył dla zespołu Joachima Loewa Lukas Podolski. W ćwierćfinale rywalem naszych zachodnich sąsiadów była Portugalia. Niemcy szybko objęli prowadzenie 2:0 po golach Bastiana Schweinsteigera i Miroslava Klose. Nuno Gomes dał Portugalczykom nadzieję, lecz rozwiał ją Ballack i trafienie Héldera Postigi na nic się zdało.Turcja miała znacznie trudniejszą drogę do półfinału. Po porażce 0:2 z Portugalią Turcy - by marzyć o awansie - musieli wygrać z gospodarzami, a to nigdy nie jest łatwe. Murat Yakin dał Szwajcarom prowadzenie, ale w drugiej połowie wyrównał Semih Şentürk i rozpoczęły się ataki Turków. Efekt przyniosły one w doliczonym czasie gry kiedy to do siatki trafił Arda Turan. O tym kto zagra w ćwierćfinale z Chorwacją zadecydował pojedynek Turcji z Czechami.Po trafieniach Jana Kollera i Jaroslava Plaąila wydawało się, że Czechom nic już nie odbierze zwycięstwa. Ale na kwadrans przed końcem gola zdobył Arda Turan, a potem... To co się działo w ostatnich pięciu minutach na zawsze przejdzie do historii piłki nożnej. Po błedzie uznawanego za jednego z najlepszych bramkarzy świata Petra Cecha wyrównał Nihat Kahveci, który chwilę później w sytuacji sam na sam dał Turkom zwycięstwo i awans. W doliczonym czasie gry z boiska wyleciał jeszcze golkiper zwycięzców
Volkan Demirel, który popchnął Jana Kollera. Ostatnich kilkadziesiąt sekund w bramce spędził Tuncay Sanli, ale nic złego mu się nie stało.Ale niemniej emocjonująco było w ćwierćfinałowym starciu z Chorwacją. Po
bezbramkowym remisie potrzeba było dogrywki. W 119. minucie Ivan Klasnic zdobył gola dla Chorwatów. Ci jednak za bardzo cieszyli się z tego trafienia i w doliczonym czasie dogrywki (!) do remisu doprowadził Semih Şentürk. Będący na fali Turcy bez problemu wygrali karne i staną teraz przed szansą na awans do finału mistrzostw uropy.W jutrzejszym spotkaniu w drużynie Turcji może nie zagrać aż dziewięciu jego podopiecznych. Występ dwóch z nich stoi pod znakiem zapytania. Nihat Kahveci, bohater starcia z Czechami doznał w spotkaniu z Chorwacją końcówki uda i czeka go półtoramiesięczna przerwa. Na liście kontuzjowanych są także obrońcy Emre Güngör i Servet Cetin. Niepewna jest obecność pomocników Tümera Metina i Emre Belözoglu (kapitan drużyny), którzy walczą z czasem. Na dodatek lista zawieszonych zawodników także obejmuje kilka istotnych nazwisk. Za czerwony kartonik w pojedynku z Czechami nie zagra Demirel do tego za żółte kartki pauzować muszą Tuncay Sanli, Arda Turan oraz Emre Asik. Razem jest to siedem pewnych nieobecnych i dwóch co do których są wątpliwości. W najlepszym wypadku Fatih Terim będzie miał do dyspozycji 15-16 piłkarzy. Możliwe, że na boisku zobaczymy trzeciego bramkarza drużyny. Tolga Zengin może zagrać na przykład... w ataku. Ma prawie dwa metry wzrostu i w sytuacjach podbramkowych mógłby stwarzać spore zagrożenie.Z kolei w drużynie Niemiec zabraknie Torstena Fringsa, który nabawił się niegroźnego urazu. Gdyby Niemcy awansowali do finału, 31-letni pomocnik będzie już zdolny do gry.Według mnie w tym spotkaniu wygrają Niemcy, którzy będą mieli bardzo dużo plusów i atutów w tym spotkaniu.
do siatki trafił legendarny Rudi Völler. Mecz rozegrano w Gelsenkirchen.Jak już wspomniałem na wstępie, mecz ma sporo różnych podtekstów i ciekawostek. O ilości Turków w Niemczech już było, warto też wiedzieć, że w kraju tym urodziło się dwóch zawodników obecnych w kadrze Turcji na ME: Hakan Balta w Berlinie, a Hamit Altintop w Gelsenkirchen. Spotkanie odbędzie się w Bazylei, w tym samym mieście 100 lat i dwa i pół miesiąca temu Niemcy rozegrali swój pierwszy oficjalny międzynarodowy mecz - przegrali 3:5 ze Szwajcarią.Joachim Loew pracował swego czasu w Turcji. W 1998 roku objął Fenerbahce Stambuł, ale nie szło mu najlepiej i po roku został zwolniony. W 2001 roku znów pojawił się nad Bosforem, tym razem w Adanasporze, tam spędził jednak tylko kilka tygodni - sam zrezygnował. Niemcy rozpoczęli turniej od dość łatwego zwycięstwa nad Polską 2:0, ale w drugim spotkaniu niespodziewanie przegrali z Chorwacją 1:2 i przed ostatnim spotkaniem znaleźli się w trudnej sytuacji. Po kapitalnym strzale Michaela Ballacka wygrali jednak z Austrią 1:0 i zasłużenie awansowali do drugiej rundy. Trzy z czterech bramek w fazie grupowej zdobył dla zespołu Joachima Loewa Lukas Podolski. W ćwierćfinale rywalem naszych zachodnich sąsiadów była Portugalia. Niemcy szybko objęli prowadzenie 2:0 po golach Bastiana Schweinsteigera i Miroslava Klose. Nuno Gomes dał Portugalczykom nadzieję, lecz rozwiał ją Ballack i trafienie Héldera Postigi na nic się zdało.Turcja miała znacznie trudniejszą drogę do półfinału. Po porażce 0:2 z Portugalią Turcy - by marzyć o awansie - musieli wygrać z gospodarzami, a to nigdy nie jest łatwe. Murat Yakin dał Szwajcarom prowadzenie, ale w drugiej połowie wyrównał Semih Şentürk i rozpoczęły się ataki Turków. Efekt przyniosły one w doliczonym czasie gry kiedy to do siatki trafił Arda Turan. O tym kto zagra w ćwierćfinale z Chorwacją zadecydował pojedynek Turcji z Czechami.Po trafieniach Jana Kollera i Jaroslava Plaąila wydawało się, że Czechom nic już nie odbierze zwycięstwa. Ale na kwadrans przed końcem gola zdobył Arda Turan, a potem... To co się działo w ostatnich pięciu minutach na zawsze przejdzie do historii piłki nożnej. Po błedzie uznawanego za jednego z najlepszych bramkarzy świata Petra Cecha wyrównał Nihat Kahveci, który chwilę później w sytuacji sam na sam dał Turkom zwycięstwo i awans. W doliczonym czasie gry z boiska wyleciał jeszcze golkiper zwycięzców
Volkan Demirel, który popchnął Jana Kollera. Ostatnich kilkadziesiąt sekund w bramce spędził Tuncay Sanli, ale nic złego mu się nie stało.Ale niemniej emocjonująco było w ćwierćfinałowym starciu z Chorwacją. Po
bezbramkowym remisie potrzeba było dogrywki. W 119. minucie Ivan Klasnic zdobył gola dla Chorwatów. Ci jednak za bardzo cieszyli się z tego trafienia i w doliczonym czasie dogrywki (!) do remisu doprowadził Semih Şentürk. Będący na fali Turcy bez problemu wygrali karne i staną teraz przed szansą na awans do finału mistrzostw uropy.W jutrzejszym spotkaniu w drużynie Turcji może nie zagrać aż dziewięciu jego podopiecznych. Występ dwóch z nich stoi pod znakiem zapytania. Nihat Kahveci, bohater starcia z Czechami doznał w spotkaniu z Chorwacją końcówki uda i czeka go półtoramiesięczna przerwa. Na liście kontuzjowanych są także obrońcy Emre Güngör i Servet Cetin. Niepewna jest obecność pomocników Tümera Metina i Emre Belözoglu (kapitan drużyny), którzy walczą z czasem. Na dodatek lista zawieszonych zawodników także obejmuje kilka istotnych nazwisk. Za czerwony kartonik w pojedynku z Czechami nie zagra Demirel do tego za żółte kartki pauzować muszą Tuncay Sanli, Arda Turan oraz Emre Asik. Razem jest to siedem pewnych nieobecnych i dwóch co do których są wątpliwości. W najlepszym wypadku Fatih Terim będzie miał do dyspozycji 15-16 piłkarzy. Możliwe, że na boisku zobaczymy trzeciego bramkarza drużyny. Tolga Zengin może zagrać na przykład... w ataku. Ma prawie dwa metry wzrostu i w sytuacjach podbramkowych mógłby stwarzać spore zagrożenie.Z kolei w drużynie Niemiec zabraknie Torstena Fringsa, który nabawił się niegroźnego urazu. Gdyby Niemcy awansowali do finału, 31-letni pomocnik będzie już zdolny do gry.Według mnie w tym spotkaniu wygrają Niemcy, którzy będą mieli bardzo dużo plusów i atutów w tym spotkaniu.
