Sportingbet
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Bet-at-home
Bonus 100% do 77 zł dla nowych graczy!
Bonus 100% do 77 zł dla nowych graczy!
Bwin
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Betsson
Bonus 100% nawet do 111 zł! mTransfer !
Bonus 100% nawet do 111 zł! mTransfer !
Na gry wydajemy coraz więcej
/2007-08-21/
Szykuje się zacięta batalia o rynek gier hazardowych między Totalizatorem Sportowym a automatami o niskich wygranych. Państwowy monopolista ma dość oddawania pola jednorękim bandytom, zwłaszcza że popularność hazardu bije ostatnio rekordy
W tym roku wydatki Polaków na hazard rosną jak szalone. Według najświeższych danych Służby Celnej, w I kwartale 2007 r. na same gry na automatach o niskich wygranych (AoNW) wydaliśmy o 95 proc. więcej niż rok wcześniej, czyli prawie 1 mld zł.
Na Mazowszu największe nasycenie
Według oficjalnych statystyk rynek AoNW rośnie w tym tempie od 2003 r., czyli odkąd ustawodawca dopuścił możliwość urządzania takich gier w Polsce.
-Jest to wynik wychodzenia automatów z szarej strefy oraz ekspansji operatorów na nowe obszary, zwłaszcza tam, gdzie ze względu na powolne działania urzędników jest ich ciągle mało - wyjaśnia Dominik Michael, członek zarządu Izby Gospodarczej Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych oraz wiceprzewodniczący rady nadzorczej firmy Stergame, która ma już prawie 1100 automatów w Polsce.
Michael sądzi, że rynek AoNW może rosnąć w tempie ok. 100 proc. jeszcze do połowy przyszłego roku. W wielu regionach urządzeń jest jeszcze stosunkowo niewiele i w związku z tym wydatki tam są niższe.
- Tak jest na przykład w Wielkopolsce, Zachodniopomorskiem czy Lubuskiem, gdyż uzyskanie tam koncesji nawet dla firmy, która jest już na rynku, potrafi trwać nawet dwa lata. W Warszawie jest to miesiąc, góra dwa -mówi Dominik Michael.
Na Mazowszu rynek jest już tak bardzo nasycony, że operatorzy zaczęli wstawiać automaty także do sklepów spożywczych, a nie tylko barów i pubów. Wynika to z tego, że w jednym punkcie może znajdować się ich maksymalnie trzy.
Jednoręcy bandyci solą w oku Totalizatora
Nic dziwnego, że jednoręcy bandyci stali się solą w oku Totalizatora Sportowego, który nieustannie snuje plany, jak stłamsić konkurencję. -Naszym pomysłem na walkę z automatami były do tej pory wideoloterie. Zamierzaliśmy je wprowadzić, pod warunkiem że zostanie obniżony podatek od tych gier. Nowelizacja ustawy hazardowej jednak się przeciąga, ale mamy plan B, który wkrótce chcemy wcielić w życie - zapewnia Jacek Kalida, prezes TS. Niestety nie chce powiedzieć, na czym ów plan ma polegać.
Operatorzy AoNW wolą z państwowym monopolistą nie zadzierać i twierdzą, że nie stanowią dla niego żadnego zagrożenia. Niemniej cały czas zamierzają mocno rozwijać swój biznes. - Obecnie jest u nas ok. 25 tys. automatów, a potencjał polskiego rynku szacowany jest na 50 - 60 tysięcy - mówi Dominik Michael. O portfele hazardzistów powalczą też właściciele salonów gier i kasyniarze. Wydatki Polaków w salonach gier podskoczyły w pierwszym kwartale o ponad jedną trzecią i wyniosły blisko 400 mln zł. -Na razie nasz rynek i tak jest bardzo mały. Działa na nim ok. 200 salonów. Jeśli podatki nie wzrosną, to w ciągu 2-3 lat może ich powstać ok. 250-300 -uważa Jan Kosek, wiceprzewodniczący Zawiązku Pracodawców Prowadzących Gry Losowe i Zakłady Wzajemne i wiceprezes firmy Filmotechnika, która ma 25 salonów gier.
Inwestorzy są ostrożni
W ubiegłym roku dynamicznie rozwijał się też rynek kasyn, podobny trend można zaobserwować w tym roku. -Wynika z tego, że Polacy są coraz bogatsi, i że także odwiedza nas coraz więcej turystów biznesowych, a kasyna mieszczą się przy dobrych hotelach -mówi "Rz" Ryszard Sobiesiak, udziałowiec spółki Casino Polonia, która ma 5 kasyn i 3 salony gier.
Od kilku lat ich liczba kasyn w Polsce wynosi 27. -Inwestorzy są ostrożni, gdyż uruchomienie kasyna może pochłonąć nawet 10 mln zł.Ale teraz, gdy rynek rośnie, może być dobry moment na tego typu inwestycje, szczególnie w dużych miastach i przy dobrych hotelach, których też powstaje coraz więcej -mówi Sobiesiak.
JOANNA CABAJ, Rzeczpospolita, 18-19.08.2007
W tym roku wydatki Polaków na hazard rosną jak szalone. Według najświeższych danych Służby Celnej, w I kwartale 2007 r. na same gry na automatach o niskich wygranych (AoNW) wydaliśmy o 95 proc. więcej niż rok wcześniej, czyli prawie 1 mld zł.
Na Mazowszu największe nasycenie
Według oficjalnych statystyk rynek AoNW rośnie w tym tempie od 2003 r., czyli odkąd ustawodawca dopuścił możliwość urządzania takich gier w Polsce.
-Jest to wynik wychodzenia automatów z szarej strefy oraz ekspansji operatorów na nowe obszary, zwłaszcza tam, gdzie ze względu na powolne działania urzędników jest ich ciągle mało - wyjaśnia Dominik Michael, członek zarządu Izby Gospodarczej Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych oraz wiceprzewodniczący rady nadzorczej firmy Stergame, która ma już prawie 1100 automatów w Polsce.
Michael sądzi, że rynek AoNW może rosnąć w tempie ok. 100 proc. jeszcze do połowy przyszłego roku. W wielu regionach urządzeń jest jeszcze stosunkowo niewiele i w związku z tym wydatki tam są niższe.
- Tak jest na przykład w Wielkopolsce, Zachodniopomorskiem czy Lubuskiem, gdyż uzyskanie tam koncesji nawet dla firmy, która jest już na rynku, potrafi trwać nawet dwa lata. W Warszawie jest to miesiąc, góra dwa -mówi Dominik Michael.
Na Mazowszu rynek jest już tak bardzo nasycony, że operatorzy zaczęli wstawiać automaty także do sklepów spożywczych, a nie tylko barów i pubów. Wynika to z tego, że w jednym punkcie może znajdować się ich maksymalnie trzy.
Jednoręcy bandyci solą w oku Totalizatora
Nic dziwnego, że jednoręcy bandyci stali się solą w oku Totalizatora Sportowego, który nieustannie snuje plany, jak stłamsić konkurencję. -Naszym pomysłem na walkę z automatami były do tej pory wideoloterie. Zamierzaliśmy je wprowadzić, pod warunkiem że zostanie obniżony podatek od tych gier. Nowelizacja ustawy hazardowej jednak się przeciąga, ale mamy plan B, który wkrótce chcemy wcielić w życie - zapewnia Jacek Kalida, prezes TS. Niestety nie chce powiedzieć, na czym ów plan ma polegać.
Operatorzy AoNW wolą z państwowym monopolistą nie zadzierać i twierdzą, że nie stanowią dla niego żadnego zagrożenia. Niemniej cały czas zamierzają mocno rozwijać swój biznes. - Obecnie jest u nas ok. 25 tys. automatów, a potencjał polskiego rynku szacowany jest na 50 - 60 tysięcy - mówi Dominik Michael. O portfele hazardzistów powalczą też właściciele salonów gier i kasyniarze. Wydatki Polaków w salonach gier podskoczyły w pierwszym kwartale o ponad jedną trzecią i wyniosły blisko 400 mln zł. -Na razie nasz rynek i tak jest bardzo mały. Działa na nim ok. 200 salonów. Jeśli podatki nie wzrosną, to w ciągu 2-3 lat może ich powstać ok. 250-300 -uważa Jan Kosek, wiceprzewodniczący Zawiązku Pracodawców Prowadzących Gry Losowe i Zakłady Wzajemne i wiceprezes firmy Filmotechnika, która ma 25 salonów gier.
Inwestorzy są ostrożni
W ubiegłym roku dynamicznie rozwijał się też rynek kasyn, podobny trend można zaobserwować w tym roku. -Wynika z tego, że Polacy są coraz bogatsi, i że także odwiedza nas coraz więcej turystów biznesowych, a kasyna mieszczą się przy dobrych hotelach -mówi "Rz" Ryszard Sobiesiak, udziałowiec spółki Casino Polonia, która ma 5 kasyn i 3 salony gier.
Od kilku lat ich liczba kasyn w Polsce wynosi 27. -Inwestorzy są ostrożni, gdyż uruchomienie kasyna może pochłonąć nawet 10 mln zł.Ale teraz, gdy rynek rośnie, może być dobry moment na tego typu inwestycje, szczególnie w dużych miastach i przy dobrych hotelach, których też powstaje coraz więcej -mówi Sobiesiak.
JOANNA CABAJ, Rzeczpospolita, 18-19.08.2007
Najlepszy Pokój Pokerowy Online
Dodaj komentarz
Zaloguj się aby dodać swój komentarz



Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy