Recommend


Nasi partnerzy

     Partnerzy :
     Porównanie kursów

Betsson

Polacy ustawiali mecz Chorwatów ze Szwedami

 
/2007-11-15/

Polska mafia piłkarska próbowała ustawić mecz w europejskich pucharach – wynika z akt śledztwa w sprawie futbolowej korupcji, do których dotarliśmy. Wrocławska prokuratura bada teraz ten wątek głośnej sprawy korupcji w polskim futbolu.

– Zaoferowano mi 10 tys. euro za nieuczciwe sędziowanie meczu w Pucharze UEFA – ujawnił podczas przesłuchania sędzia Krzysztof S., wprawiając tym oświadczeniem śledczy ch w konsternację.

Chodzi o spotkanie pomiędzy Dynamem Zagrzeb a szwedzką drużyną IFK Elfsborg rozegrane we wrześniu 2004 r. we wstępnej rundzie tych prestiżowych europejskich rozgrywek piłkarskich. Dynamo wygrało wówczas 2:0.

Krzysztof S. twierdzi, że korupcyjnej propozycji nie przyjął i sędziował uczciwie. Choć jednocześnie przyznał, że spotkanie zakończyło się dokładnie takim wynikiem, jakiego sobie życzyła jedna z osób składających korupcyjną propozycję.

– Badamy ten wątek sprawy – przyznają funkcjonariusze wydziału do walki z korupcją dolnośląskiej komendy wojewódzkiej, od wielu miesięcy pracujący nad sprawą piłkarskich łapówek.

Sędzia Krzysztof S. jest jednym z setki podejrzanych w tym ogromnym śledztwie. Podczas przesłuchania 27 ma-rca tego roku opowiedział w szczegółach o złożonej mu korupcyjnej propozycji dotyczącej spotkania w Pucharze UEFA.
„Około dwa–trzy tygodnie przed tym meczem zadzwonił do mnie sędzia Zbigniew M. (...) Powiedział, że jest kwota około 10 tys. euro dla mnie, jeśli Zagrzeb wygra. Zależało mu, by mecz był wygrany różnicą dwóch bramek” – zeznał Krzysztof S.

Jego rozmówca przekonywał, że to czysto polska inicjatywa i nie stoi za nią żaden z zagranicznych klubów. Nie chciał ujawnić, od kogo pochodzi łapówka, ale sugerował, że od któregoś z zawodników Legii Warszawa.

Dlaczego interesował go wynik meczu między Chorwatami a Szwedami? Prawdopodobnie postawił dużą sumę w zakładach bukmacherskich na dwubramkowe zwycięstwo drużyny z Zagrzebia. Chciał wykorzystać fakt, że arbitrem będzie polski sędzia i zarobić majątek.

Niedługo później – relacjonował policjantom Krzysztof S. – zadzwonił kolejny oferent. Był to Krzysztof P. – znany wielkopolski arbiter.

„Powiedział, że jest dla mnie kwota 10 tys. euro za pomoc w zwycięstwie Zagrzebia. (...) Zapytałem, kto za tym stoi, czy jest to bukmacherka? (...) Mówił, że to nie bukmacherka, lecz Dynamo chce się zabezpieczyć u sędziego” – opowiadał sędzia.

Nie wiadomo, czy obaj niedoszli łapówkarze działali w porozumieniu, czy każdy na własną rękę. Dodajmy, że cała sędziowska trójka – Krzysztof S., Zbigniew M. i Krzysztof P. – to podejrzani o ustawianie piłkarskich meczów w krajowych rozgrywkach.

Żaden z nich nie chciał z nami rozmawiać. Tłumaczyli się koniecznością zachowania tajemnicy śledztwa, do czego zobowiązała ich prokuratura.

Ze względu na dobro śledztwa sprawą nie zajął się dotychczas wydział dyscypliny Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jego szef Michał Tomczak przyznał jednak w rozmowie z nami, że o sprawie wiedział. Wiadomo, że prokuratura ujawniła część materiałów, żeby wydział dyscypliny mógł ukarać niektóre zamieszane w korupcję kluby piłkarskie.

dodajdo.com

 



Najlepszy Pokój Pokerowy Online

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Dodaj komentarz

Zaloguj się aby dodać swój komentarz