Sportingbet
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Win United
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bwin
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Gamebookers
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
ATP w Sopocie: bukmacherski skandal?
/2007-08-03/
Czołowa brytyjska internetowa firma buchmacherska "Betfair" odmówiła honorowania zakładów na wynik meczu pomiędzy Rosjaninem Nikołajem Dawidenko, a Argentyńczykiem Martinem Vasallo Arguello w rozgrywanym na kortach ziemnych sopockim turnieju ATP Orange Prokom Open, ponieważ dopatrzyła się w nich nieprawidłowości.
Rosjanin rozstawiony w Sopocie z nr. 1 zwyciężył w pierwszym secie 6:2, drugi przegrał 3:6 najprawdopodobniej z powodu kontuzji stopy, zaś w trzecim secie po rozegraniu ledwie trzech gemów opuścił kort, co oznaczało, iż Argentyńczyk został automatycznie zwycięzcą meczu.
W chwili, gdy Dawidenko wycofał się z dalszych rozgrywek, wysokość zakładów umieszczonych i zaakceptowanych na jego mecz z Arguello sięgnęła 7,3 mln dol. wobec 3 mln dol. na inny mecz rozgrywany w drugiej rundzie eliminacji pomiędzy Stevenem Darcisem i Tommy Robredo.
Łączna pula nagród w Orange Prokom Open wynosi 425.250 euro.
Betfair zapowiedział, że wszczął dochodzenie w tej sprawie, a o swoich podejrzeniach poinformuje władze ATP, które nadzorują wyjazdowe rozgrywki tenisowe mężczyzn.
Komisja dochodzeniowa Betfair stara się ustalić, dlaczego notowania Dawidenki, który zwyciężył w ubiegłorocznym turnieju i bronił tytułu, nieoczekiwanie spadły w grze z Argentyńczykiem - 87 w rankingu światowym.
Pomimo przegranej w pierwszym secie, Arguello nadal był faworytem dla użytkowników stron Betfair, które przyjmują zakłady na żywo w czasie meczu.
Rosjanin rozstawiony w Sopocie z nr. 1 zwyciężył w pierwszym secie 6:2, drugi przegrał 3:6 najprawdopodobniej z powodu kontuzji stopy, zaś w trzecim secie po rozegraniu ledwie trzech gemów opuścił kort, co oznaczało, iż Argentyńczyk został automatycznie zwycięzcą meczu.
W chwili, gdy Dawidenko wycofał się z dalszych rozgrywek, wysokość zakładów umieszczonych i zaakceptowanych na jego mecz z Arguello sięgnęła 7,3 mln dol. wobec 3 mln dol. na inny mecz rozgrywany w drugiej rundzie eliminacji pomiędzy Stevenem Darcisem i Tommy Robredo.
Łączna pula nagród w Orange Prokom Open wynosi 425.250 euro.
Betfair zapowiedział, że wszczął dochodzenie w tej sprawie, a o swoich podejrzeniach poinformuje władze ATP, które nadzorują wyjazdowe rozgrywki tenisowe mężczyzn.
Komisja dochodzeniowa Betfair stara się ustalić, dlaczego notowania Dawidenki, który zwyciężył w ubiegłorocznym turnieju i bronił tytułu, nieoczekiwanie spadły w grze z Argentyńczykiem - 87 w rankingu światowym.
Pomimo przegranej w pierwszym secie, Arguello nadal był faworytem dla użytkowników stron Betfair, które przyjmują zakłady na żywo w czasie meczu.
Dodaj komentarz
Zaloguj się aby dodać swój komentarz



Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy