Zdefraudował ponad 600 tysięcy złotych
/2007-09-13/
Doradca klientów ING Banku Śląskiego - ekonomista z wyższym wykształceniem zdefraudował ponad 600 tysięcy złotych z kont klientów. Jest nałogowym hazardzistą.
35-letni Arkadiusz W. oszukiwał ich przez kilka lat. Wykorzystując swoje możliwości między czerwcem 2003 roku a kwietniem 2007 r. przywłaszczył sobie ponad 615800 złotych.
- Zaczął dokonywać wypłat z otwartych kont oszczędnościowych klientów, bo nałogowo obstawiał zakłady bukmacherskie - informuje Romuald Basiński, rzecznik częstochowskiej prokuratury. - Miał długi i wygrane pieniądze służyły mu do ich spłaty i dalszej gry. Oszukał siedem osób na różne kwoty. Stosował rozmaite triki, by zabrać pieniądze z kont, tak żeby klienci tego nie zauważyli. Żeby wypłacić gotówkę z danego konta podbierał pieniądze innemu klientowi.
Udawało mu się tak manipulować przez cztery lata. Sprawa wyszła na jaw w kwietniu tego roku, kiedy jedna z klientek banku, po dłuższej pobycie za granicą wróciła do Polski. Stwierdziła, że z jej konta zniknęło 160 tys. zł. Potwierdziła to kontrola wewnętrzna banku. Dochodzenie wskazało na Arkadiusza W., który podrabiał podpisy klientów i wyprowadzał ich pieniądze. 35-latek przyznaje się do winy. Jest tymczasowo aresztowany.
Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko hazardziście.
- Bank wyrównał straty klientom. Może wystąpić z roszczeniem wobec nieuczciwego pracownika, który zdefraudował pieniądze - dodaje prokurator Basiński.
Dziennik Zachodni
35-letni Arkadiusz W. oszukiwał ich przez kilka lat. Wykorzystując swoje możliwości między czerwcem 2003 roku a kwietniem 2007 r. przywłaszczył sobie ponad 615800 złotych.
- Zaczął dokonywać wypłat z otwartych kont oszczędnościowych klientów, bo nałogowo obstawiał zakłady bukmacherskie - informuje Romuald Basiński, rzecznik częstochowskiej prokuratury. - Miał długi i wygrane pieniądze służyły mu do ich spłaty i dalszej gry. Oszukał siedem osób na różne kwoty. Stosował rozmaite triki, by zabrać pieniądze z kont, tak żeby klienci tego nie zauważyli. Żeby wypłacić gotówkę z danego konta podbierał pieniądze innemu klientowi.
Udawało mu się tak manipulować przez cztery lata. Sprawa wyszła na jaw w kwietniu tego roku, kiedy jedna z klientek banku, po dłuższej pobycie za granicą wróciła do Polski. Stwierdziła, że z jej konta zniknęło 160 tys. zł. Potwierdziła to kontrola wewnętrzna banku. Dochodzenie wskazało na Arkadiusza W., który podrabiał podpisy klientów i wyprowadzał ich pieniądze. 35-latek przyznaje się do winy. Jest tymczasowo aresztowany.
Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko hazardziście.
- Bank wyrównał straty klientom. Może wystąpić z roszczeniem wobec nieuczciwego pracownika, który zdefraudował pieniądze - dodaje prokurator Basiński.
Dziennik Zachodni
Dodaj komentarz
| Nick: | |
| Token: | |
|
|
|
| Dodaj |


Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy