Sportingbet
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Win United
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bwin
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Gamebookers
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Pekao Open: Roitman i Minar w finale
/2007-09-22/
Sergio Roitman z Argentyny i Czech Ivo Minar zagrają w finale szczecińskiego challengera tenisowego Pekao Open (pula nagród 150 tys. dolarów).
Droga Roitmana do finału była prostsza. Jego przeciwnik w półfinale, Włoch Filippo Volandri, rozstawiony z numerem jeden skreczował w drugim secie przy stanie 3:0 dla Roitmana. Powodem była odnowiona kontuzja lewej pachwiny. To wielka szkoda, że tak skończyło się to spotkanie, okrzyknięte przedwczesnym finałem.
"W pierwszych gemach zagraliśmy naprawdę sporo dobrych wymian. Starałem się atakować przede wszystkim jego drugi serwis i wywierać od razu presję. Było bardzo ciężko. Najważniejszy moment meczu, to pierwszy set i stan 5:4. On miał szanse mnie przełamać, ale ja jednak utrzymałem swój serwis. W drugim secie to Volandri mentalnie "poszedł w dół" po dwóch przełamaniach, a po tym bardzo ciężko wrócić do meczu. No i jeszcze przytrafiła mu się ta kontuzja" - mówił po tym meczu Roitman.
W drugim półfinale spotkali się ekscentryczny Austriak Daniel Koellerer i kwalifikant z Czech Ivo Minar. Koellerer, dzień wcześniej na korcie zaprezentował istny cyrk. Było gryzienie siatki, plucie gumą, długie wymiany zdań z sędziami i dziećmi do podawania piłek. Z tego jest jednak znany w całym tenisowym świecie. Był już za to zawieszany przez władze ATP. Minar, mimo że był to dla niego już siódmy mecz w Szczecinie, zagrał bardzo dobrze. Był mocno skoncentrowany i wiele punktów zdobywał silnym serwisem. W dwóch setach pokonał Austriaka.
"Jestem bardzo zmęczony, bo było to już moje siódme spotkanie w tym turnieju - dodał po meczu Minar. - Starałem się być bardzo skoncentrowany na swojej grze, choć przeszkadzały mi te jego przerwy w grze, rozmowy z sędzią i dziećmi do podawania piłek".
Wyniki półfinałów:
Filippo Volandri (Włochy, 1) - Sergio Roitmann (Argentyna, 6) 4:6, 0:3 krecz
Ivo Minar (Czechy) - Daniel Koellerer (Austria) 7:5, 6:3
Droga Roitmana do finału była prostsza. Jego przeciwnik w półfinale, Włoch Filippo Volandri, rozstawiony z numerem jeden skreczował w drugim secie przy stanie 3:0 dla Roitmana. Powodem była odnowiona kontuzja lewej pachwiny. To wielka szkoda, że tak skończyło się to spotkanie, okrzyknięte przedwczesnym finałem.
"W pierwszych gemach zagraliśmy naprawdę sporo dobrych wymian. Starałem się atakować przede wszystkim jego drugi serwis i wywierać od razu presję. Było bardzo ciężko. Najważniejszy moment meczu, to pierwszy set i stan 5:4. On miał szanse mnie przełamać, ale ja jednak utrzymałem swój serwis. W drugim secie to Volandri mentalnie "poszedł w dół" po dwóch przełamaniach, a po tym bardzo ciężko wrócić do meczu. No i jeszcze przytrafiła mu się ta kontuzja" - mówił po tym meczu Roitman.
W drugim półfinale spotkali się ekscentryczny Austriak Daniel Koellerer i kwalifikant z Czech Ivo Minar. Koellerer, dzień wcześniej na korcie zaprezentował istny cyrk. Było gryzienie siatki, plucie gumą, długie wymiany zdań z sędziami i dziećmi do podawania piłek. Z tego jest jednak znany w całym tenisowym świecie. Był już za to zawieszany przez władze ATP. Minar, mimo że był to dla niego już siódmy mecz w Szczecinie, zagrał bardzo dobrze. Był mocno skoncentrowany i wiele punktów zdobywał silnym serwisem. W dwóch setach pokonał Austriaka.
"Jestem bardzo zmęczony, bo było to już moje siódme spotkanie w tym turnieju - dodał po meczu Minar. - Starałem się być bardzo skoncentrowany na swojej grze, choć przeszkadzały mi te jego przerwy w grze, rozmowy z sędzią i dziećmi do podawania piłek".
Wyniki półfinałów:
Filippo Volandri (Włochy, 1) - Sergio Roitmann (Argentyna, 6) 4:6, 0:3 krecz
Ivo Minar (Czechy) - Daniel Koellerer (Austria) 7:5, 6:3
Dodaj komentarz
Zaloguj się aby dodać swój komentarz


Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy