Sportingbet
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Win United
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bwin
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Gamebookers
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Oślizło: To były inne układy
/2007-09-26/
Lubański kiedyś poprosił nas, żeby pomóc Polonii, bo biedna. Ale sam strzelił jej trzy gole i zszedł z boiska, a miał być remis – mówi o układaniu meczów przed laty legendarny gracz Górnika Zabrze.
PRZEGLĄD SPORTOWY: Ma pan czyste sumienie?
STANISŁAW OŚLIZŁO: Tak. Jak pan nie wierzy, to proszę przejrzeć redakcyjne archiwa.
Jak grałem w Górniku Zabrze, to mistrzem Polski zostawaliśmy zawsze z wielką przewagą. Nam podpórki nie były potrzebne.
(...)
Włodzimierz Lubański, w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, mówił że Górnik się jednak układał.
Ale to nie były takie układy, gdzie strumień pieniędzy przepływał w walizce. Wcale nie było pieniędzy. Wyobraża pan sobie zresztą, żebym poszedł do Jacka Gmocha, wtedy ambitnego gracza Legii, i dał mu w kieszeń. Przecież zaraz byłaby afera. Kluby się czasami umawiały, ale to było na zasadzie, że wy nam pomożecie, a my wam kiedyś oddamy.
(....)
Opowiem panu inną historię. To było przed meczem z Polonią Bytom. Włodek mówi do nas: „koledzy, może im pomożemy. Oni biedni, ze Śląska, a punktów potrzebują”. Odpowiadamy: „dobra, nie ma sprawy”. Ale Włodek strzela Polonii trzy bramki i zgłasza trenerowi zmianę. Schodząc przypomina nam jeszcze, że musimy Polonii pomóc (śmiech). No i wygraliśmy 4:0.
Niezłe ziółko było z tego Lubańskiego.
Wiadomo, że do niego przychodzili rywale, bo to był nasz najlepszy napastnik. Przekonać Włodka, żeby nie strzelał, to połowa sukcesu. Oczywiście, przeciwnik musiał też podejść do bramkarza i stopera. A w Górniku to ja byłem stoperem.
I przychodzili?
Skłamałbym mówiąc, że się nie zdarzyło.....
PRZEGLĄD SPORTOWY: Ma pan czyste sumienie?
STANISŁAW OŚLIZŁO: Tak. Jak pan nie wierzy, to proszę przejrzeć redakcyjne archiwa.
Jak grałem w Górniku Zabrze, to mistrzem Polski zostawaliśmy zawsze z wielką przewagą. Nam podpórki nie były potrzebne.
(...)
Włodzimierz Lubański, w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, mówił że Górnik się jednak układał.
Ale to nie były takie układy, gdzie strumień pieniędzy przepływał w walizce. Wcale nie było pieniędzy. Wyobraża pan sobie zresztą, żebym poszedł do Jacka Gmocha, wtedy ambitnego gracza Legii, i dał mu w kieszeń. Przecież zaraz byłaby afera. Kluby się czasami umawiały, ale to było na zasadzie, że wy nam pomożecie, a my wam kiedyś oddamy.
(....)
Opowiem panu inną historię. To było przed meczem z Polonią Bytom. Włodek mówi do nas: „koledzy, może im pomożemy. Oni biedni, ze Śląska, a punktów potrzebują”. Odpowiadamy: „dobra, nie ma sprawy”. Ale Włodek strzela Polonii trzy bramki i zgłasza trenerowi zmianę. Schodząc przypomina nam jeszcze, że musimy Polonii pomóc (śmiech). No i wygraliśmy 4:0.
Niezłe ziółko było z tego Lubańskiego.
Wiadomo, że do niego przychodzili rywale, bo to był nasz najlepszy napastnik. Przekonać Włodka, żeby nie strzelał, to połowa sukcesu. Oczywiście, przeciwnik musiał też podejść do bramkarza i stopera. A w Górniku to ja byłem stoperem.
I przychodzili?
Skłamałbym mówiąc, że się nie zdarzyło.....
Dodaj komentarz
Zaloguj się aby dodać swój komentarz




Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy