Sportingbet
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Win United
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bwin
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Gamebookers
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Rodzina Dawidienki przesłuchana
/2007-11-09/
Żona i brat rosyjskiego tenisisty Nikołaja Dawidienki zostali przesłuchani przez śledczych ATP w związku z tzw. afera bukmacherską. Dawidienko jest posądzany o celowe przegrywanie meczów ze słabszymi rywalami, w tym z Argentyńczykiem Martinem Vassallo Arguello w turnieju w Sopocie.
Adwokat Dawidienki, numeru 4 w rankingu ATP, powiedział, że nie jest upoważniony do podania szczegółów poniedziałkowego przesłuchania żony i brata tenisisty. Poinformował tylko, że pytania zadawał były funkcjonariusz brytyjskiego Scotland Yardu, pracujący obecnie dla ATP.
Adwokat Frank Immenga powiedział także, że prosił funkcjonariusza ATP ds. zwalczania korupcji, by wyjawił, czy są wystarczające dowody do wystawienia nakazu dalszego śledztwa w sprawie Dawidienki. Na razie wniósł o zawieszenie procedur śledczych do końca roku.
"Poddawano nas procedurom dochodzeniowym przez cztery miesiące. To polowanie na czarownice. Chcemy tylko mieć chwile przerwy. Mój klient jest pod presją ekonomiczną i psychiczną. Cały czas jest obiektem zainteresowania mediów" - powiedział Immenga, prawnik z międzynarodowej firmy Bird and Bird.
Pogłoski o ustawianiu meczów tenisowych krążą od sierpnia 2007 r., kiedy to Dawidienko przegrał niespodziewanie w pierwszej rundzie turnieju tenisowego w Sopocie z nisko klasyfikowanym Argentyńczykiem Martinem Vassallo Arguello, tłumacząc się kontuzją stopy. Firma bukmacherska Betfair, operująca w internecie, unieważniła wszystkie, niezwykle liczne, zakłady, w których postawiono na zwycięstwo Argentyńczyka.
Weedług Immengi śledczy z ATP powiedzieli mu, że dziewięć osób z Rosji zawarło zakłady na sumę 725 000 funtów (1,5 miliona dol.), stawiając na zwycięstwo przeciwnika Dawidienki. Dwóch innych hazardzistów, z nieustalonych miejsc zamieszkania, podniosło sumę zakładów do 3,3 mln funtów (6,9 mln dol).
Z kolei brytyjska gazeta "The Guardian" podała, że żona Dawidienki była pytana przez śledczych o zdolność znoszenia bólu przez jej męża. Przesłuchania toczyły się we Frankfurcie, ponieważ żona i brat tenisisty mieszkają w Niemczech.
Immenga ujawnił, że Dawidienko odmówił podporządkowania się przepisom antykorupcyjnym ATP i nie przekazał nagrań swych telefonicznych rozmów. Adwokat uznał, że ten wymóg ATP jest naruszeniem prawa do prywatności, także jego rodziny i przyjaciół.
Dawidienko ma grać w kończącym sezon tenisowym turnieju Masters Cup w Szanghaju, do którego się zakwalifikował.
Adwokat Dawidienki, numeru 4 w rankingu ATP, powiedział, że nie jest upoważniony do podania szczegółów poniedziałkowego przesłuchania żony i brata tenisisty. Poinformował tylko, że pytania zadawał były funkcjonariusz brytyjskiego Scotland Yardu, pracujący obecnie dla ATP.
Adwokat Frank Immenga powiedział także, że prosił funkcjonariusza ATP ds. zwalczania korupcji, by wyjawił, czy są wystarczające dowody do wystawienia nakazu dalszego śledztwa w sprawie Dawidienki. Na razie wniósł o zawieszenie procedur śledczych do końca roku.
"Poddawano nas procedurom dochodzeniowym przez cztery miesiące. To polowanie na czarownice. Chcemy tylko mieć chwile przerwy. Mój klient jest pod presją ekonomiczną i psychiczną. Cały czas jest obiektem zainteresowania mediów" - powiedział Immenga, prawnik z międzynarodowej firmy Bird and Bird.
Pogłoski o ustawianiu meczów tenisowych krążą od sierpnia 2007 r., kiedy to Dawidienko przegrał niespodziewanie w pierwszej rundzie turnieju tenisowego w Sopocie z nisko klasyfikowanym Argentyńczykiem Martinem Vassallo Arguello, tłumacząc się kontuzją stopy. Firma bukmacherska Betfair, operująca w internecie, unieważniła wszystkie, niezwykle liczne, zakłady, w których postawiono na zwycięstwo Argentyńczyka.
Weedług Immengi śledczy z ATP powiedzieli mu, że dziewięć osób z Rosji zawarło zakłady na sumę 725 000 funtów (1,5 miliona dol.), stawiając na zwycięstwo przeciwnika Dawidienki. Dwóch innych hazardzistów, z nieustalonych miejsc zamieszkania, podniosło sumę zakładów do 3,3 mln funtów (6,9 mln dol).
Z kolei brytyjska gazeta "The Guardian" podała, że żona Dawidienki była pytana przez śledczych o zdolność znoszenia bólu przez jej męża. Przesłuchania toczyły się we Frankfurcie, ponieważ żona i brat tenisisty mieszkają w Niemczech.
Immenga ujawnił, że Dawidienko odmówił podporządkowania się przepisom antykorupcyjnym ATP i nie przekazał nagrań swych telefonicznych rozmów. Adwokat uznał, że ten wymóg ATP jest naruszeniem prawa do prywatności, także jego rodziny i przyjaciół.
Dawidienko ma grać w kończącym sezon tenisowym turnieju Masters Cup w Szanghaju, do którego się zakwalifikował.
Dodaj komentarz
Zaloguj się aby dodać swój komentarz




Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy