Sportingbet
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Win United
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bwin
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Gamebookers
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Bibrzycka rezygnuje z WNBA
/2007-11-13/
Agnieszka Bibrzycka występująca w rosyjskim zespole UMMC Jekaterynburg przyznaje, że tęskni za Polską, lubi Kraków skąd bliżej do rodzinnego Mikołowa, ale nie ukrywa, że w środowym meczu przeciwko Wiśle Can Pack Kraków w Eurolidze sentymenty nie będą miały znaczenia.
"Każdy mecz w Krakowie, z którego blisko do rodzinnego Śląska, jest szansą, by spotkać się z rodziną, znajomymi, ale na parkiecie liczyć się będzie tylko mój nowy zespół" - powiedziała Bibrzycka, która do Jekaterynburga przeszła ze Spartaka Moskwa Region.
We wtorek po treningu zespołu UMMC w hali Wisły na Bibrzycką czekała mama. Środowy pojedynek mistrza Polski z UMMC Jekaterynburg ma już obserwować cała rodzina skrzydłowej reprezentacji Polski. Koszykarka cieszy się nie tylko ze spotkania z rodziną, ale i swoją przyjaciółką Anną Wielebnowską, grająca w krakowskiej drużynie.
Bibrzycka nie ukrywa, że tęskni za Polską, jak i za Krakowem: "W tym sezonie gram zdecydowanie dalej od Polski w porównaniu do ubiegłego sezonu, więc kontakty z rodziną są bardzo ograniczone."
Koszykarka rodem ze Śląska nie żałuje, że przed tym sezonem przeniosła się ze Spartaka Moskwa do UMMC Jekaterynburg
"W Spartaku nic mnie +nie trzymało+. Oferta Jekaterynburga była znacznie atrakcyjniejsza, poza tym bardzo mi zależało, aby trenować z Laurentem Buffardem, który jest bardzo uznawanym szkoleniowcem w Europie. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że moje oczekiwania sprawdziły się. Trener Buffard to prawdziwy profesjonalista. Nie chcę narzekać, ale trenujemy bardzo ciężko. Jednak w meczach przynosi to efekty, gramy coraz lepiej".
Zdaniem Bibrzyckiej rywalizacja w Eurolidze wyrównała się. Według niej szansę na końcowy triumf mają w sezonie 2007/2008 trzy drużyny rosyjskie: "W ubiegłym sezonie Spartak Moskwa był poza zasięgiem. W tym zarówno ta drużyna, jak my, czy CSKA Moskwa mogą zwojować Euroligę."
Według Bibrzyckiej zespoły z Rosji już dorównują poziomem sportowym drużynom amerykańskiej ligi WNBA, zaś warunki finansowe oferowane zawodniczkom są bardzo dobre. "Widać po liczbie koszykarek z USA w lidze rosyjskiej, że Rosja przewyższa już pod względem wynagrodzeń Amerykę".
Ekipa z Uralu, która w 1. kolejce rozgromiła USK Praha 85:43, bardzo poważnie pochodzi do środowej konfrontacji z mistrzem Polski: "Wisła gra pierwszy mecz u siebie w Eurolidze i będzie chciała się pokazać. Mogę zapewnić, że pojedynek krakowianek z nami będzie ciekawym widowiskiem".
Bibrzycka zdecydowała już, że po zakończeniu sezonu w lidze rosyjskiej i Eurolidze nie planuje w lecie gry w WNBA: "Po takim sezonie na pewno należy mi się odpoczynek. Poza tym stawiam kadrę na pierwszym miejscu, a kalendarz meczów w WNBA i przygotowań w reprezentacji zawsze jakoś koliduje z sobą".
"Każdy mecz w Krakowie, z którego blisko do rodzinnego Śląska, jest szansą, by spotkać się z rodziną, znajomymi, ale na parkiecie liczyć się będzie tylko mój nowy zespół" - powiedziała Bibrzycka, która do Jekaterynburga przeszła ze Spartaka Moskwa Region.
We wtorek po treningu zespołu UMMC w hali Wisły na Bibrzycką czekała mama. Środowy pojedynek mistrza Polski z UMMC Jekaterynburg ma już obserwować cała rodzina skrzydłowej reprezentacji Polski. Koszykarka cieszy się nie tylko ze spotkania z rodziną, ale i swoją przyjaciółką Anną Wielebnowską, grająca w krakowskiej drużynie.
Bibrzycka nie ukrywa, że tęskni za Polską, jak i za Krakowem: "W tym sezonie gram zdecydowanie dalej od Polski w porównaniu do ubiegłego sezonu, więc kontakty z rodziną są bardzo ograniczone."
Koszykarka rodem ze Śląska nie żałuje, że przed tym sezonem przeniosła się ze Spartaka Moskwa do UMMC Jekaterynburg
"W Spartaku nic mnie +nie trzymało+. Oferta Jekaterynburga była znacznie atrakcyjniejsza, poza tym bardzo mi zależało, aby trenować z Laurentem Buffardem, który jest bardzo uznawanym szkoleniowcem w Europie. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że moje oczekiwania sprawdziły się. Trener Buffard to prawdziwy profesjonalista. Nie chcę narzekać, ale trenujemy bardzo ciężko. Jednak w meczach przynosi to efekty, gramy coraz lepiej".
Zdaniem Bibrzyckiej rywalizacja w Eurolidze wyrównała się. Według niej szansę na końcowy triumf mają w sezonie 2007/2008 trzy drużyny rosyjskie: "W ubiegłym sezonie Spartak Moskwa był poza zasięgiem. W tym zarówno ta drużyna, jak my, czy CSKA Moskwa mogą zwojować Euroligę."
Według Bibrzyckiej zespoły z Rosji już dorównują poziomem sportowym drużynom amerykańskiej ligi WNBA, zaś warunki finansowe oferowane zawodniczkom są bardzo dobre. "Widać po liczbie koszykarek z USA w lidze rosyjskiej, że Rosja przewyższa już pod względem wynagrodzeń Amerykę".
Ekipa z Uralu, która w 1. kolejce rozgromiła USK Praha 85:43, bardzo poważnie pochodzi do środowej konfrontacji z mistrzem Polski: "Wisła gra pierwszy mecz u siebie w Eurolidze i będzie chciała się pokazać. Mogę zapewnić, że pojedynek krakowianek z nami będzie ciekawym widowiskiem".
Bibrzycka zdecydowała już, że po zakończeniu sezonu w lidze rosyjskiej i Eurolidze nie planuje w lecie gry w WNBA: "Po takim sezonie na pewno należy mi się odpoczynek. Poza tym stawiam kadrę na pierwszym miejscu, a kalendarz meczów w WNBA i przygotowań w reprezentacji zawsze jakoś koliduje z sobą".
Dodaj komentarz
Zaloguj się aby dodać swój komentarz


Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy