Sportingbet
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Win United
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bwin
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Gamebookers
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Puchar Davisa: USA o krok od tytułu
/2007-12-01/
Tenisiści Stanów Zjednoczonych są na najlepszej drodze do wywalczenia po raz 32. w historii Pucharu Davisa. W finałowym meczu w Portland prowadzą oni bowiem 2-0 z broniącą tytułu Rosją.
W pierwszym meczu Andy Roddick pokonał Dimitrija Tursunowa 6:4, 6:4, 6:2, zaś w drugim James Blake uporał się z Michaiłem Jużnym 6:3, 7:6 (7-4), 6:7 (3-7), 7:6 (7-3).
Ten drugi mecz, zgodnie z oczekiwaniami był bardzo wyrównany, co nie dziwi, zważywszy na fakt, iż Blake jest obecnie 13. w rankingu ATP "Entry System", a Jużny - 19. Amerykanin zrewanżował się w ten sposób rywalowi za porażkę w ubiegłorocznym półfinale tych rozgrywek i wyrównał zarazem bilans spotkań na 1:1.
W czwartym secie, dzięki jednemu przełamaniu podania rywala, Amerykanin prowadził 5:4 i serwował na mecz, jednak nieoczekiwanie przegrał tego gema i doszło do tie-breaka.
- To był ważny mecz dla mnie i dla drużyny, która teraz znalazła się w doskonałej sytuacji. Chyba dzisiaj grałem swój najlepszy tenis. Myślę, że gra u siebie dodaje energii i sprawia wiele radości - powiedział Blake, który w tym sezonie spisywał się nieco słabiej, w wyniku czego spadł poza pierwszą dziesiątkę rankingu ATP.
Z kolei Roddick, pokonując 6:4, 6:4, 6:2 Dmitrija Tursunowa, 34. w rankingu ATP. Amerykanin w ciągu niespełna dwóch godzin zapisał na swoim koncie 25 asów serwisowych, a piłka przy jego podaniu regularnie przekraczała prędkość 200 km/h.
- Bardzo dobrze się tu czuję i jeszcze lepiej serwuję, zresztą tak samo było podczas treningów, jakie tu mieliśmy przez cały tydzień - powiedział Roddick, który po raz trzeci w karierze wygrał z Tursunowem.
Przegrał z nim dotychczas tylko raz, a miało to miejsce W ubiegłym roku w daviscupowym półfinale, gdy w Moskwie uległ mu w pięciu setach.
W sobotę najlepszy debel świata, bracia bliźniacy Bob i Mike Bryanowie zagrają z Nikołajem Dawidienką i Igorem Andriejewem.
Gdyby wygrali tę partię, dla USA byłby to pierwszy triumf w Pucharze Davisa od 1995 roku. Po ostatnim sukcesie w tych rozgrywkach ekipa USA dwukrotnie była o krok od zwycięstwa, ale ponosiła porażki w finałach: w 1997 r. w Goeteborgu ze Szwecją 0:5 i w 2004 w Sewilli z Hiszpanią 2:3.
Dzień przed rozpoczęciem finału, tuż przed rozpoczęciem ceremonii losowania, kapitan Rosjan Szamil Tarpiszczew zaskoczył wszystkich tym, że nie wystawił do gry w singlu Dawidienki, obecnie czwartego tenisisty świata. Mimo prowadzenia rywali 2:0, w piątek wieczorem, wciąż bronił swojej decyzji.
- Nie żałuję przyjętej taktyki, bo wciąż uważam, że z moich zawodników największą szansę na pokonanie Blake'a miał właśnie Jużny. Myślę, że Dawidienko nie byłby w stanie tego dokonać. Szkoda, że nie udało nam się wyrównać na 1:1, bo wtedy trzeci dzień finału byłby bardzo ciekawy - powiedział Tarpiszczew. - Jest ciężko, ale jeszcze nie przegraliśmy. Będziemy walczyć, bo jeszcze nie wszystko stracone.
Wyniki finałowego spotkania:
USA - Rosja 2:0
gra pojedyncza
Andy Roddick - Dmitrij Tursunow 6:4, 6:4, 6:2
James Blake - Michaił Jużny 6:3, 7:6 (7-4), 6:7 (3-7), 7:6 (7-3)
gra podwójna (początek sobota, godz 21.30 czasu polskiego)
Bob Bryan, Mike Bryan - Igor Andriejew, Nikołaj Dawidenko
W pierwszym meczu Andy Roddick pokonał Dimitrija Tursunowa 6:4, 6:4, 6:2, zaś w drugim James Blake uporał się z Michaiłem Jużnym 6:3, 7:6 (7-4), 6:7 (3-7), 7:6 (7-3).
Ten drugi mecz, zgodnie z oczekiwaniami był bardzo wyrównany, co nie dziwi, zważywszy na fakt, iż Blake jest obecnie 13. w rankingu ATP "Entry System", a Jużny - 19. Amerykanin zrewanżował się w ten sposób rywalowi za porażkę w ubiegłorocznym półfinale tych rozgrywek i wyrównał zarazem bilans spotkań na 1:1.
W czwartym secie, dzięki jednemu przełamaniu podania rywala, Amerykanin prowadził 5:4 i serwował na mecz, jednak nieoczekiwanie przegrał tego gema i doszło do tie-breaka.
- To był ważny mecz dla mnie i dla drużyny, która teraz znalazła się w doskonałej sytuacji. Chyba dzisiaj grałem swój najlepszy tenis. Myślę, że gra u siebie dodaje energii i sprawia wiele radości - powiedział Blake, który w tym sezonie spisywał się nieco słabiej, w wyniku czego spadł poza pierwszą dziesiątkę rankingu ATP.
Z kolei Roddick, pokonując 6:4, 6:4, 6:2 Dmitrija Tursunowa, 34. w rankingu ATP. Amerykanin w ciągu niespełna dwóch godzin zapisał na swoim koncie 25 asów serwisowych, a piłka przy jego podaniu regularnie przekraczała prędkość 200 km/h.
- Bardzo dobrze się tu czuję i jeszcze lepiej serwuję, zresztą tak samo było podczas treningów, jakie tu mieliśmy przez cały tydzień - powiedział Roddick, który po raz trzeci w karierze wygrał z Tursunowem.
Przegrał z nim dotychczas tylko raz, a miało to miejsce W ubiegłym roku w daviscupowym półfinale, gdy w Moskwie uległ mu w pięciu setach.
W sobotę najlepszy debel świata, bracia bliźniacy Bob i Mike Bryanowie zagrają z Nikołajem Dawidienką i Igorem Andriejewem.
Gdyby wygrali tę partię, dla USA byłby to pierwszy triumf w Pucharze Davisa od 1995 roku. Po ostatnim sukcesie w tych rozgrywkach ekipa USA dwukrotnie była o krok od zwycięstwa, ale ponosiła porażki w finałach: w 1997 r. w Goeteborgu ze Szwecją 0:5 i w 2004 w Sewilli z Hiszpanią 2:3.
Dzień przed rozpoczęciem finału, tuż przed rozpoczęciem ceremonii losowania, kapitan Rosjan Szamil Tarpiszczew zaskoczył wszystkich tym, że nie wystawił do gry w singlu Dawidienki, obecnie czwartego tenisisty świata. Mimo prowadzenia rywali 2:0, w piątek wieczorem, wciąż bronił swojej decyzji.
- Nie żałuję przyjętej taktyki, bo wciąż uważam, że z moich zawodników największą szansę na pokonanie Blake'a miał właśnie Jużny. Myślę, że Dawidienko nie byłby w stanie tego dokonać. Szkoda, że nie udało nam się wyrównać na 1:1, bo wtedy trzeci dzień finału byłby bardzo ciekawy - powiedział Tarpiszczew. - Jest ciężko, ale jeszcze nie przegraliśmy. Będziemy walczyć, bo jeszcze nie wszystko stracone.
Wyniki finałowego spotkania:
USA - Rosja 2:0
gra pojedyncza
Andy Roddick - Dmitrij Tursunow 6:4, 6:4, 6:2
James Blake - Michaił Jużny 6:3, 7:6 (7-4), 6:7 (3-7), 7:6 (7-3)
gra podwójna (początek sobota, godz 21.30 czasu polskiego)
Bob Bryan, Mike Bryan - Igor Andriejew, Nikołaj Dawidenko
Dodaj komentarz
Zaloguj się aby dodać swój komentarz


Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy