Sportingbet
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Bonus dla nowych graczy nawet do 400 złotych!
Win United
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bwin
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Gamebookers
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Suzuki Warsaw Masters: wielki sukces Domachowskiej!
/2008-05-01/
W drugim dniu rozgrywanego w Warszawie pokazowego turnieju tenisa Suzuki Warsaw Masters z pulą nagród 105 tys. dolarów Marta Domachowska (WTA 81) wygrała z numerem 9. kobiecego tenisa, Jeleną Dementiewą 6:3, 6:4.
To wielki sukces Marty Domachowskiej - dla Polki to pierwsze w karierze zwycięstwo z zawodniczką z czołowej "10" kobiecego tenisa.
Dla Polski to drugie zwycięstwo w Grupie Czerwonej - wczoraj Domachowska okazała się lepsza od Agnieszki Radwańskiej, która była przy stanie 7-6(1) 2-6 z powodu problemów zdrowotnych musiała przerwać grę. Dzięki tej wygranej Domachowska zagra w półfinale turnieju w Warszawie.
Ponieważ półfinały zaplanowano na sobotę, a w niedzielę zostaną rozegrane finał i mecz o trzecie miejsce, Domachowska nie będzie mogła wystąpić w weekendowych eliminacjach turnieju WTA w Berlinie
- Teraz, gdy jestem w półfinale, postanowiłam zostać tutaj i nie jadę do Berlina. Taką decyzję podjęłam dzisiaj - powiedziała po meczu Domachowska. - Prawdopodobnie nie obejdzie się bez kary za wycofanie się z Berlina i będę musiała ją zapłacić. Myślę, ze to może być około 500 dolarów, ale trudno. Tak bywa.
Początek meczu był wyrównany, do stanu 2:2, kiedy Domachowska przełamała serwis Rosjanki, a po swoim objęła prowadzenie 4:2. W ósmym gemie nie wykorzystała jednak trzech "break pointów" - prowadząc 40:15 i jednej przewagi - po czym Dementiewa z trudem utrzymała swoje podanie.
Jeszcze łatwiej przyszło to Polce w kolejnym gemie, a prowadząc 5:3 wykorzystała już pierwszego setbola przy serwisie rywalki, kończąc tę partię po 36 minutach gry.
Domachowska skutecznie wytrącała z rytmu bardziej doświadczoną przeciwniczkę, która nie potrafiła odnaleźć regularności uderzeń i zbyt często popełniała niewymuszone błędy. Obraz gry zmienił się nieco na początku drugiego seta, gdy Rosjanka przełamała podanie Marty na 2:1.
Polka od razu odrobiła stratę i zdobyła trzy kolejne gemy, w tym dwa przy serwisie Rosjanki, zanim nieoczekiwanie straciła swoje podanie. Chwilę później, po kolejnym "breaku", prowadziła już 5:3, ale po tym oddała swoje podanie do zera.
- Gdy prowadziłam 4:2 na chwilę zgubiłam koncentrację, tak jak później przy 5:3, ale na szczęście w końcówce wszystko wróciło do normy i dobrze się skończyło. Starałam się cały czas, żeby nie myśleć o tym, że mogę wygrać ten mecz. Nie było to łatwe, ale mi się udało - powiedziała Domachowska.
W dziesiątym gemie Polka wykorzystała pierwszego meczbola i zakończyła spotkanie po godzinie i dziesięciu minutach gry. Było to dopiero drugie spotkanie tych tenisistek, chociaż nie zostanie one uwzględnione w oficjalnych statystykach. W lutym 2006 roku Dementiewa okazała się lepsza w dwóch setach w pierwszej rundzie halowego turnieju WTA w Antwerpii.
- Trudno porównać te dwa mecze. W Antwerpii grałyśmy na szybkim dywanie, a tutaj był wolny kort ziemny. Wtedy był bardzo wyrównany drugi set. Nie pamiętam czy miałam wtedy meczbole, ale na pewno przegrałam go w tie-breaku - dodała Polka.
Na pomeczowej konferencji prasowej doszło do podpisania umowy o współpracy pomiędzy Domachowską i Suzuki Motor Poland, głównym sponsorem warszawskiego turnieju. Na początek tenisistka Warszawianki otrzymała do dyspozycji samochód japońskiego producenta, a inne szczegóły będą negocjowane później.
W piątek Jelena Dementiewa zagra z Agnieszką Radwańską, a zwyciężczyni tego pojedynku wejdzie do półfinału.
W drugim czwartkowym pojedynku w Grupie Niebieskiej Swietłana Kuzniecowa wygrała 3:6, 6:4, 6:3 z Marią Kirilenko. Obie Rosjanki mają na koncie po jednym zwycięstwie, a w piątek Kuzniecową czeka spotkanie z Amerykanką Lindsay Davenport.
Kuzniecowej wystarczy urwać rywalce seta, ale jeśli przegra w dwóch to w półfinale wystąpi Amerykanka, która w środę łatwo uległa Kirilenko.
Wyniki:
Grupa Czerwona:
Marta Domachowska (Polska) - Jelena Dementiewa (Rosja) 6:3, 6:4
Grupa Niebieska:
Swietłana Kuzniecowa (Rosja) - Maria Kirilenko (Rosja) 3:6, 6:4, 6:3.
To wielki sukces Marty Domachowskiej - dla Polki to pierwsze w karierze zwycięstwo z zawodniczką z czołowej "10" kobiecego tenisa.
Dla Polski to drugie zwycięstwo w Grupie Czerwonej - wczoraj Domachowska okazała się lepsza od Agnieszki Radwańskiej, która była przy stanie 7-6(1) 2-6 z powodu problemów zdrowotnych musiała przerwać grę. Dzięki tej wygranej Domachowska zagra w półfinale turnieju w Warszawie.
Ponieważ półfinały zaplanowano na sobotę, a w niedzielę zostaną rozegrane finał i mecz o trzecie miejsce, Domachowska nie będzie mogła wystąpić w weekendowych eliminacjach turnieju WTA w Berlinie
- Teraz, gdy jestem w półfinale, postanowiłam zostać tutaj i nie jadę do Berlina. Taką decyzję podjęłam dzisiaj - powiedziała po meczu Domachowska. - Prawdopodobnie nie obejdzie się bez kary za wycofanie się z Berlina i będę musiała ją zapłacić. Myślę, ze to może być około 500 dolarów, ale trudno. Tak bywa.
Początek meczu był wyrównany, do stanu 2:2, kiedy Domachowska przełamała serwis Rosjanki, a po swoim objęła prowadzenie 4:2. W ósmym gemie nie wykorzystała jednak trzech "break pointów" - prowadząc 40:15 i jednej przewagi - po czym Dementiewa z trudem utrzymała swoje podanie.
Jeszcze łatwiej przyszło to Polce w kolejnym gemie, a prowadząc 5:3 wykorzystała już pierwszego setbola przy serwisie rywalki, kończąc tę partię po 36 minutach gry.
Domachowska skutecznie wytrącała z rytmu bardziej doświadczoną przeciwniczkę, która nie potrafiła odnaleźć regularności uderzeń i zbyt często popełniała niewymuszone błędy. Obraz gry zmienił się nieco na początku drugiego seta, gdy Rosjanka przełamała podanie Marty na 2:1.
Polka od razu odrobiła stratę i zdobyła trzy kolejne gemy, w tym dwa przy serwisie Rosjanki, zanim nieoczekiwanie straciła swoje podanie. Chwilę później, po kolejnym "breaku", prowadziła już 5:3, ale po tym oddała swoje podanie do zera.
- Gdy prowadziłam 4:2 na chwilę zgubiłam koncentrację, tak jak później przy 5:3, ale na szczęście w końcówce wszystko wróciło do normy i dobrze się skończyło. Starałam się cały czas, żeby nie myśleć o tym, że mogę wygrać ten mecz. Nie było to łatwe, ale mi się udało - powiedziała Domachowska.
W dziesiątym gemie Polka wykorzystała pierwszego meczbola i zakończyła spotkanie po godzinie i dziesięciu minutach gry. Było to dopiero drugie spotkanie tych tenisistek, chociaż nie zostanie one uwzględnione w oficjalnych statystykach. W lutym 2006 roku Dementiewa okazała się lepsza w dwóch setach w pierwszej rundzie halowego turnieju WTA w Antwerpii.
- Trudno porównać te dwa mecze. W Antwerpii grałyśmy na szybkim dywanie, a tutaj był wolny kort ziemny. Wtedy był bardzo wyrównany drugi set. Nie pamiętam czy miałam wtedy meczbole, ale na pewno przegrałam go w tie-breaku - dodała Polka.
Na pomeczowej konferencji prasowej doszło do podpisania umowy o współpracy pomiędzy Domachowską i Suzuki Motor Poland, głównym sponsorem warszawskiego turnieju. Na początek tenisistka Warszawianki otrzymała do dyspozycji samochód japońskiego producenta, a inne szczegóły będą negocjowane później.
W piątek Jelena Dementiewa zagra z Agnieszką Radwańską, a zwyciężczyni tego pojedynku wejdzie do półfinału.
W drugim czwartkowym pojedynku w Grupie Niebieskiej Swietłana Kuzniecowa wygrała 3:6, 6:4, 6:3 z Marią Kirilenko. Obie Rosjanki mają na koncie po jednym zwycięstwie, a w piątek Kuzniecową czeka spotkanie z Amerykanką Lindsay Davenport.
Kuzniecowej wystarczy urwać rywalce seta, ale jeśli przegra w dwóch to w półfinale wystąpi Amerykanka, która w środę łatwo uległa Kirilenko.
Wyniki:
Grupa Czerwona:
Marta Domachowska (Polska) - Jelena Dementiewa (Rosja) 6:3, 6:4
Grupa Niebieska:
Swietłana Kuzniecowa (Rosja) - Maria Kirilenko (Rosja) 3:6, 6:4, 6:3.
Dodaj komentarz
Zaloguj się aby dodać swój komentarz


Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy