Sportingbet
Bonus z okazji 10 urodzin nawet 100 EURO!
Bonus z okazji 10 urodzin nawet 100 EURO!
Win United
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bonus 100% do 30 EURO Wysokie Kursy
Bwin
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Bonus 100 zł dla Ciebie. Świetny livebetting.
Gamebookers
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Bonus 100% nawet do 100 zł! Sprawdź!!
Polak z NBA pomaga młodym koszykarzom ŁKS
/2008-05-29/
Koszykarz Orlando Magic Marcin Gortat, który finansuje drużynę kadetów (rocznik 1992) ŁKS Łódź, w piątek weźmie udział w treningu młodych adeptów. W minionym sezonie debiutował w NBA, a w ŁKS rozpoczynał karierę.
"Pomagam chłopcom bo chcę, by trenowali w lepszych warunkach niż ja. Mam ogromną satysfakcję, bo w tym sezonie awansowali do finałów mistrzostw Polski. To ogromny sukces" - powiedział 24-letni Gortat, gratulując w czwartek sukcesu. Jednocześnie przestrzegł młodych zawodników przed zagrożeniami, jakie mogą ich spotkać na drodze do zawodowej kariery.
"Ostrzegłem ich przed 'znawcami' koszykówki w Polsce, tych którzy uważają się za znakomitych trenerów, agentów i chcą tym szesnastoletnim chłopakom mącić w głowach. Oni po zakończeniu mistrzostw na pewno będą mieli sporo ciekawych ofert, lecz najważniejsze jest to, by nic im się 'nie poprzestawiało' w głowach. Mają przed sobą dużo nauki i gry, a w ŁKS są ludzie, którzy pomogą im w taki sposób pokierować karierą, by osiągali kolejne sukcesy" - wyjaśnił Gortat.
Urodzony w Łodzi koszykarz wykorzystuje każdą okazję do wizyty w rodzinnym mieście i macierzystym klubie. W rozmowie z PAP podkreślił, że zawodniczą karierę chciałby zakończyć w ŁKS.
"Tutaj zaczynałem przygodę ze sportem i tu będę chciał ją zakończyć. To, w której lidze będzie grał ŁKS nie ma w tym przypadku znaczenia. Tu się wychowałem nie tylko jako koszykarz, ale też jako piłkarz, bo wcześniej byłem bramkarzem. Do końca życia będę tu wracał. Bardzo się cieszę, że koszykówka męska w ŁKS powoli się odradza. Zespół awansował do pierwszej ligi, a w klubie myślą już o ekstraklasie. W sierpniu będę trenował z ŁKS" - zapowiedział Gortat.
Mimo różnicy czasu między Stanami a Polską śledził w USA wyniki meczów ŁKS. "Jestem w kontakcie z Filipem Kenigiem, który nadal gra w ŁKS i jednocześnie odpowiada za sprawy organizacyjne" - powiedział Gortat, który wręczył Kenigowi i Piotrowi Zychowi koszulki Orlando Magic z podpisami wszystkich zawodników.
Zych wprowadził koszykarzy ŁKS do I ligi. W następnym sezonie będzie asystentem nowego szkoleniowca - jednym z kandydatów jest Radosław Czerniak, któremu w sobotę skończy się kontrakt z Górnikiem Wałbrzych.
W Łodzi już myślą o nowym sezonie - w drużynie pojawili się nowi zawodnicy, między innymi były center reprezentacji Polski Piotr Szybilski
"Cieszę się, że ludzie, z którymi grałem i trenowałem są na najlepszej drodze do zbudowania silnej drużyny w ŁKS. Może Łódź doczeka się wreszcie zespołu na miarę ekstraklasy. Obok starej hali powstaje nowa, na ponad 10 tysięcy widzów. Zapełnić może ją tylko dobry zespół koszykówki męskiej" - powiedział Gortat.
Do końca tygodnia zawodnik Orlando będzie przebywał w Polsce, potem wraca do USA, gdzie czekają go występy w letniej lidze. Pod koniec lipca ponownie przyjedzie do Polski na zgrupowanie reprezentacji. W sierpniu będzie trenował z ligowym zespołem ŁKS.
"Pomagam chłopcom bo chcę, by trenowali w lepszych warunkach niż ja. Mam ogromną satysfakcję, bo w tym sezonie awansowali do finałów mistrzostw Polski. To ogromny sukces" - powiedział 24-letni Gortat, gratulując w czwartek sukcesu. Jednocześnie przestrzegł młodych zawodników przed zagrożeniami, jakie mogą ich spotkać na drodze do zawodowej kariery.
"Ostrzegłem ich przed 'znawcami' koszykówki w Polsce, tych którzy uważają się za znakomitych trenerów, agentów i chcą tym szesnastoletnim chłopakom mącić w głowach. Oni po zakończeniu mistrzostw na pewno będą mieli sporo ciekawych ofert, lecz najważniejsze jest to, by nic im się 'nie poprzestawiało' w głowach. Mają przed sobą dużo nauki i gry, a w ŁKS są ludzie, którzy pomogą im w taki sposób pokierować karierą, by osiągali kolejne sukcesy" - wyjaśnił Gortat.
Urodzony w Łodzi koszykarz wykorzystuje każdą okazję do wizyty w rodzinnym mieście i macierzystym klubie. W rozmowie z PAP podkreślił, że zawodniczą karierę chciałby zakończyć w ŁKS.
"Tutaj zaczynałem przygodę ze sportem i tu będę chciał ją zakończyć. To, w której lidze będzie grał ŁKS nie ma w tym przypadku znaczenia. Tu się wychowałem nie tylko jako koszykarz, ale też jako piłkarz, bo wcześniej byłem bramkarzem. Do końca życia będę tu wracał. Bardzo się cieszę, że koszykówka męska w ŁKS powoli się odradza. Zespół awansował do pierwszej ligi, a w klubie myślą już o ekstraklasie. W sierpniu będę trenował z ŁKS" - zapowiedział Gortat.
Mimo różnicy czasu między Stanami a Polską śledził w USA wyniki meczów ŁKS. "Jestem w kontakcie z Filipem Kenigiem, który nadal gra w ŁKS i jednocześnie odpowiada za sprawy organizacyjne" - powiedział Gortat, który wręczył Kenigowi i Piotrowi Zychowi koszulki Orlando Magic z podpisami wszystkich zawodników.
Zych wprowadził koszykarzy ŁKS do I ligi. W następnym sezonie będzie asystentem nowego szkoleniowca - jednym z kandydatów jest Radosław Czerniak, któremu w sobotę skończy się kontrakt z Górnikiem Wałbrzych.
W Łodzi już myślą o nowym sezonie - w drużynie pojawili się nowi zawodnicy, między innymi były center reprezentacji Polski Piotr Szybilski
"Cieszę się, że ludzie, z którymi grałem i trenowałem są na najlepszej drodze do zbudowania silnej drużyny w ŁKS. Może Łódź doczeka się wreszcie zespołu na miarę ekstraklasy. Obok starej hali powstaje nowa, na ponad 10 tysięcy widzów. Zapełnić może ją tylko dobry zespół koszykówki męskiej" - powiedział Gortat.
Do końca tygodnia zawodnik Orlando będzie przebywał w Polsce, potem wraca do USA, gdzie czekają go występy w letniej lidze. Pod koniec lipca ponownie przyjedzie do Polski na zgrupowanie reprezentacji. W sierpniu będzie trenował z ligowym zespołem ŁKS.
Dodaj komentarz
| Nick: | |
| Token: | |
|
|
|
| Dodaj |



Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy