Recommend


Nasi partnerzy

Ostatnie artykuły

     Partnerzy :
     Porównanie kursów

Affiliate Lounge



El. MŚ: amatorzy z San Marino postraszyli Polaków

 
/2008-09-10/

W spotkaniu rozgrywanego w ramach eliminacji do mistrzostw świata piłkarska reprezentacji Polski po słabej grze wygrała z San Marino 2:0 (1:0). Gospodarze, dla których piłka to jedynie hobby momentami przewyższali polskich zawodowców.
Kadra Beenhakkera po "nieudanym" meczu we Wrocławiu ze Słowenią, w którym padł remis mięli świetną okazję aby zmazać plamę, która niewątpliwie ciążyła na nich przez ostatnie dni.

Początek spotkania mógł jednak okazać się jeszcze bardziej wstydliwy od sobotniej porażki. W trzeciej minucie spotkania Grzegorz Wojtkowiak sfaulował w polu karnym Andy'ego Selvę i sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy.
Honor polskich piłkarzy uratował jednak bramkarz Łukasz Fabiański, który znakomicie wyczuł intencję Selvy i obronił "jedenastkę".

Pierwszą okazję do zdobycia bramki "biało-czerwoni" stworzyli sobie dopiero w 12. minucie spotkania. Wojtkowiak ładnie wrzucił piłkę w pole karne w kierunku Euzebiusza Smolarka oraz Marka Saganowskiego - polscy piłkarze jednak przeszkodzili sobie nawzajem i piłka po strzale "Ebiego" wylądowała jedynie na słupku.

Po pierwszym kwadransie gry wybrańcy Leo Beenhakkera osiągnęli optyczną przewagę i zaczęli stwarzać sobie okazje do zdobycia bramki. Szanse na zdobycie pierwszej w spotkaniu bramki mięli ponownie Smolarek i Saganowski. Bliscy wpakowania piłki do siatki gospodarzy byli również Błaszczykowski oraz Guerreiro.

Zaatakowanie przez Polaków przeciwnika większą liczbą graczy omal nie skończyło się tragedią. Gospodarze wyszli z dość niespodziewaną kontrą doprowadzając do sytuacji, w której "sam na sam" z Fabiańskim stanął Maicol Beretti. Bramkarz "biało-czerwonych" jednak ponownie pokazał klasę i nie dał się pokonać

Widząc nieporadność swoich podopiecznych, Beenhakker zdecydował się na zmianę po niespełna pół godzinie pierwszej połowy. Do gry desygnował Jacka Krzynówka, który zmienił słabo spisującego się Marcina Kowalczyka. Efekt zmiany był natychmiastowy, bowiem po trzech minutach od wprowadzenia na boisko Krzynówek "popisał się" pierwszym celnym strzałem na bramkę gospodarzy. Świetnie spisujący się do tej pory Aldo Simoncini, nie zawiódł także tym razem i wynik wciąż był bezbramkowy.

Wydawało się, że bezsilność Polaków będzie trwać i trwać. Aż nadeszła 36. minuta spotkania. W zamieszaniu pod bramką gospodarzy, jakich obserwowaliśmy do tej pory sporo, najlepiej zachował się Łukasz Piszczek, który uderzył piłkę w kierunki bramki San Marino pomiędzy nogami obrońców. Strzał jeszcze zdołał sparować Simoncini, lecz przy dobitce Smolarka z pięciu metrów już nie miał szans i Polska objęła prowadzenie 1:0.

Z minuty na minutę amatorzy z San Marino opadali z sił a Polacy zyskiwali przewagę, której jednak nie potrafili udokumentować zdobyciem kolejnej bramki i do przerwy wynik już się nie zmienił.

Od początku drugiej połowy gra przypominała tę z pierwszej - Polacy atakowali, lecz nie mogli poradzić sobie ze skomasowaną obroną gospodarzy. "Biało-czerwoni" widząc, że nie mogą sobie przejść przez gęstą defensywę San Marino pórbowali strzałów z dystansu, których wykonanie pozostawiało wiele do życzenia.

Beenhakker widząc, że Marek Saganowski nie radzi sobie w ataku dokonał zmiany wprowadzając debiutanta Roberta Lewandowskiego.

I był to strzał w "10"! Młody napastnik Lecha już po niespełna dziewięciu minutach pobytu na boisku podwyższył prowadzenie. Po składnej akcji Polaków piłkę po ziemi w pole karne podał Błaszczykowski, Smolarek sprytnie uderzył trafiając w słupek a do dobitki pierwszy wyskoczył wspomniany debiutant umieszczając piłkę w siatce z najbliższej odległości.

Zdobycie drugiej bramki przez reprezentację Polski "wybiło" ochotę na grę gospodarzom, którzy ograniczyli się już tylko do mniej lub bardziej chaotycznej obrony, okraszonej nierzadko faulami, które znalazły odzwierciedlenie w żółtych kartkach.

Podopieczni Beenhakkera przez ostatnie 15 minut praktycznie nie schodzili z połowy rywali. Co z tego, skoro nie stwarzali pod bramką rezerwowego bramkarza San Marino zagrożenia.

Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i Polska, po momentami fatalnej grze, wygrała 2:0 i zdobyła trzy punkty.

San Marino - Polska 0:2 (0:1)
Bramki: Euzebiusz Smolarek (36), Robert Lewandowski (67)
Żółte kartki: Maicol Beretti, Davide Simoncini, Michele Marani, Mauro Marani (San Marino).
Sędzia: Christoforos Zagrafos (Grecja)

San Marino: Aldo Simoncini (73-Federico Valentini) - Carlo Valentini, Michele Marani, Davide Simoncini, Fabio Bollini (46- Damiano Vanucci) - Nicola Albani, Fabio Viatioli, Maicol Beretti (80-Mauro Marani), Matteo Bugli - Andy Selva, Manuel Marani.

Polska: Łukasz Fabiański - Grzegorz Wojtkowiak, Michał Żewłakow, Mariusz Jop, Marcin Kowalczyk (28-Jacek Krzynówek) -Jakub Błaszczykowski, Mariusz Lewandowski, Roger Guerreiro - Łukasz Piszczek (88-Rafał Murawski) - Euzebiusz Smolarek, Marek Saganowski (59-Robert Lewandowski).

dodajdo.com

 

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Dodaj komentarz

 
Nick: 
Token: 
weryfikacja
Dodaj

Affiliate Lounge
 
 


Poradnik Typera to informacje na takie tematy jak : zakłady sportowe, bukmacherskie zakłady, zakłady bukmacherskie, sportowe zakłady bukmacherskie, sts zakłady bukmacherskie, sts zakłady, typy bukmacherzy, bukmacherzy internetowi, bukmacherzy forum, sts bukmacherzy, bukmacherzy, typy, typy bukmacherskie, hazard, zaklady bukmacherskie, obstawianie, typowanie, expekt, bwin, typ, sts pl, bukmacherskie, betandwin, unibet, forum bukmacherskie, betsson!

everest poker | bwin | betsson | backgammon | hokej na żywo |